Gujana w 1970. Trynidad i Tobago sześć lat później, Dominikana osiem. Ostatni raz – Mauritius w 1992 roku. Dzisiaj do tej listy dołącza Republika Barbadosu, która 30 listopada 2021 przestała być monarchią konstytucyjną. Zerwała tym samym więzy z Wielką Brytanią, odrzucając także zwierzchnictwo królowej Elżbiety II.

Sam Barbados jest państwem niepodległym od 1966 roku, ale to właśnie brytyjska królowa pozostawała oficjalną głową wyspiarskiego raju w Ameryce Środkowej. Teraz się to zmieniło.

Nową głową państwa, a zarazem pierwszą prezydent Barbadosu, została Sandra Mason. Dotychczas pełniła ona funkcję generalnego gubernatora. Od 2018 roku premierem Barbadosu jest Mia Mottley. Czemu służyć mają zmiany? Przede wszystkim umocnieniu pozycji kraju na arenie międzynarodowej – Republika Barbadosu chce w ten sposób podkreślić swoją niezależność i siłę.





W tle wybrzmiewają również echa kolonialnej przeszłości, o której mieszkańcy wyspy woleliby zapomnieć.

Monarchia brytyjska i Republika Barbadosu rozstają się pokojowo

Choć królestwo mogłoby decyzję Barbadosu uznać za afront, Brytyjczycy wydają się w pełni ją szanować. Co więcej, zadbali o to, aby zmiany na karaibskiej wyspie odbyły się z najwyższą elegancją. Dlatego nową republikę odwiedził – w imieniu Elżbiety II – książę Karol, który zdecydował się wziąć udział w obchodach Święta Niepodległości Barbadosu (30 listopada).

Nie było to niezbędne, jednak komentatorzy podkreślają, że to gest, na którym zależało także samej Wielkiej Brytanii. Najkrócej mówiąc – chodziło po prostu o to, by wyjść z twarzą. Nowa Republika Barbadosu poprzedzona jest bowiem niemal 400 latami więzi z Koroną.

Barbados jest najdalej na wschód wysuniętą wyspą Karaibów. Zamieszkuje ją niemal 300 tys. mieszkańców, co czyni ją jedną z najbardziej zaludnionych wysp w regionie. Mieszkańcy Barbadosu przez wieki zajmowali się głównie uprawą i przetwórstwem trzciny cukrowej. Nie bez przyczyny właśnie nowo powstała Republika Barbadosu uchodzi za kolebkę rumu – rum z Barbadosu ma zwolenników na całym świecie. Z końcem XX wieku w większej niż dotychczas liczbie na wyspie zawitali turyści. I to właśnie w turystyce oraz przemyśle lekkim Republika Barbadosu upatruje swoją przyszłość.


Zdjęcie tytułowe: Bridgetown, Barbados (Photo by Tom Jur on Unsplash)

Napisz komentarz