Bentley to marka z ponad stuletnią tradycją, kojarzona z luksusem i potężnymi silnikami V8 i W12. Jednak nawet i ona musi iść z duchem czasu. Stąd m.in. Bentayga PHEV z układem hybrydowym pod maską. I stąd pierwszy elektryczny Bentley, który już za kilka lat pojawi się na drogach.

„Zielona transformacja” w Bentleyu to element większego planu opracowanego w grupie VAG. Volkswagen zobowiązał się do zainwestowania 3 miliardów euro w tzw. zrównoważony rozwój – i pierwsze efekty już widać. Kolejne niebawem. Bentley nie zamierza bowiem poprzestać na jednym samochodzie elektrycznym. Przeciwnie – do 2030 r. planuje całkowicie zakończyć produkcję pojazdów z silnikami spalinowymi.

Warto zaznaczyć, że nie jest to jedynie przejaw troski o środowisko. To konieczność dostosowania się do nowych przepisów. Od 2030 r. w Wielkiej Brytanii obowiązywał będzie zakaz sprzedaży nowych samochodów z silnikami benzynowymi i silnikami diesla.

Najpierw hybrydy, później samochód w pełni elektryczny – Bentley dołącza do ekologicznego trendu

W fabryce w Crewe, gdzie produkuje się Bentleye, oznacza to duże zmiany – ale plan zakłada, by nie ucierpiał na nich żaden z 4 tys. pracowników. Zanim pierwszy elektryczny Bentley zjedzie z taśm zakładu, będą oni musieli nauczyć się wielu nowych rzeczy. Stąd zapowiadane szkolenia, ale też przenoszenie pomiędzy działami, tak aby nikt nie został zwolniony.





Póki co w ofercie Bentleya znaleźć można coraz więcej wariantów hybrydowych znanych modeli. To etap przejściowy – zanim zaprezentowane zostaną pierwsze prawdziwie zeroemisyjne samochody. A jaki będzie pierwszy elektryczny Bentley? Tego póki co nie wiadomo. Producent nie zdradził jeszcze ani szczegółu. Można się jednak domyślać, że mocy, luksusu i rozmachu nie zabraknie. Bogaci piłkarze mają swoje przyzwyczajenia…

Jeszcze niedawno wydawało się, że na upowszechnienie samochodów zasilanych alternatywnymi źródłami paliw trzeba będzie poczekać. Pierwsze modele były drogie i brzydkie. I choć dzisiejsze „elektryki” do tanich z pewnością nie należą, to producenci przestali już inspirować się Jetsonami i wrócili do może mniej futurystycznych, ale za to zdecydowanie bardziej estetycznych rozwiązań stylistycznych. I to zdecydowanie zmiana na dobre.

Autor

Napisz komentarz